Puffinizacja Islandii – jak turyści zmienią wyspę

Jestem przyzwyczajony, że obcowanie z naturą, przez duże i małe “n”, wyzwala w człowieku tylko dobre emocje. Zapach świeżo skoszonej trawy, macanie kory drzewa, leniwy papierosek z widokiem na panoramę Tatr, przejażdżka rowerowa wzdłuż Warty, kąpiel pod wodospadem w Bośni, itd. Po każdej wycieczce w mniej lub bardziej epickie okoliczności przyrody cieszę się jak głupi, wracając z naładowanymi akumulatorkami. Gotowy…

Read more