Kuba oszałamia. Od pierwszych chwil zaskakuje, porusza,fascynuje. To fotograficzny raj i piekło zarazem.To nie jest łatwa miłość. Kraj o Najpiękniejszej Nazwie po początkowym miesiącu/tygodniu miodowym sprawia, że w końcu masz dość i chcesz uciec do normalności. Ale normalność jest daleko, za siedmioma morzami. Jaka będzie bez Fidela? Jak zwykle, z tej podróży przywiozłem masę wspomnień, które już zapomniałem. Kilka muszelek,…
Opiszę w jednym tekście dwa namioty polskiego producenta. Dlaczego naraz? To dość podobne konstrukcje, które używałem właściwie w tych samych warunkach – na zimowych wyprawach rowerowych i w górach wysokich. Jeżeli nie chce ci się czytać, to od razu odpowiem na kluczowe pytania: czy to dobry sprzęt? Zdecydowanie! Który kupić? Arco Red Line. Dlaczego? Bo jest kilogram lżejszy. A teraz…
Pamiętam dokładnie, kiedy zdecydowałem się przesiąść na bezlusterkowce. To było w Himalajach, na jakichś 6400 metrach. Nie bój się, to nie będzie tekst o technicznych detalach. To będzie moja historia. Najważniejsza rzecz, którą staram się przekazać na warsztatach brzmi: “sprzęt nie jest najważniejszy”. Dobre zdjęcie to przede wszystkim umiejętności, pomysł, odrobina szczęścia, dobre planowanie i wytrwałość. Reszta, może 20 -30%…
* Wszystkie dowcipy pochodzą z książki „Czarnobylska Modlitwa” Swietłany Aleksiejewicz. Również ta złota myśl, którą można by włożyć w usta jakiemuś likwidatorowi skutków wybuchu: Gwiżdżę na promieniowanie, bo ruskiemu zawsze stanie! Miałem niecały roczek, gdy usłyszał o nim świat. Wcześniej był jednym z kilkuset reaktorów jądrowych na świecie i miasteczkiem, jak każde inne. Właściwie dalej jest miasteczkiem, mieszka tu ok. 2000…
Jestem przyzwyczajony, że obcowanie z naturą, przez duże i małe “n”, wyzwala w człowieku tylko dobre emocje. Zapach świeżo skoszonej trawy, macanie kory drzewa, leniwy papierosek z widokiem na panoramę Tatr, przejażdżka rowerowa wzdłuż Warty, kąpiel pod wodospadem w Bośni, itd. Po każdej wycieczce w mniej lub bardziej epickie okoliczności przyrody cieszę się jak głupi, wracając z naładowanymi akumulatorkami. Gotowy…
