Rosja na rowerze: Ałtajski Złoty Krąg

Ałtaj nie jest jakoś szalenie znany w Polsce. To pasmo górskie na pograniczu Rosji, Mongolii, Kazachstanu i Chin. Ale my byliśmy tylko w części rosyjskiej. Przejechaliśmy Złoty Krąg Ałtaju, odwiedzając najciekawsze miejsca w regionie. Wypróbowaliśmy również bikepacking, który pokochałam od razu, za wolność którą daje. Ta wycieczka była wyjątkowa. Poznani ludzi, zapierające dech w piersiach krajobrazy i nasze podejście do tego wyjazdu – totalne slow travel. Ale sami zadecydujcie oglądając filmik – czy jest o co robić szum.

Jadąc do Nowosybirska mieliśmy w planie standardową trasę wybieraną dla tego regionu – Trakt Czujski. National Geographic wpisał tą wyasfaltowaną drogę na listę jednych z najpiękniejszych tras górskich na świecie. Ale nie przejechaliśmy go. Bo spotkaliśmy miejscowych, którzy dali nam dobrą radę i nakreślili na mapie nową trasę. Porzucenie pierwotnego planu i pójście za radą tych co jeżdżą na Ałtaj regularnie, było najlepszym co mogliśmy zrobić. Zobaczyliśmy najciekawsze miejsca w regionie, przejechaliśmy drogę, której nie było na mapie i złapaliśmy prom po jeziorze Teleckim. Lepiej być nie mogło, zobaczcie:

Slow Travel i bikepacking - połączenie idealne

Ta zmiana planów totalnie zmieniła moje podejście do tej wycieczki. Porzuciłam licznik a najważniejszym zadaniem było docenianie miejsc przez które jedziemy. Relaks i luz jaki dało to nastawienie był bezcenny. Żadnego ciśnienia, żadnych oczekiwań, za to nieśpieszna podróż po nieznanych terenach tylko z mapą w ręku. Ten spokój czułam jeszcze miesiąc po powrocie do Polski. I już wiedziałam, że nie ma lepszego połączenia niż bikepacking ze slow travel i że, to combo będzie mi towarzyszyć na długo.

Ałtaj kraina lasów, szamanów i animistów

Szukając informacji o regionie na bank natkniecie się na narrację rodem z programów o tematyce paranormalnej. Będzie o magii, kurhanach, szamanach i animistach. I mimo, że bardzo nie lubię egoztyzowania miejsc, to jednak Ałtaj ma w sobie coś magicznego. Może to przez tą zniewalającą przyrodę, która robi takie wrażenie, że przestajesz się dziwić ludziom tulącym się do drzew i tym dziwnym historiom z księżniczkami wykopywanymi z kurhanów, niosącymi śmierć i strach dopóki nie powrócą na swoje ziemie?

Całą naszą historię z tej wycieczki Kuba ubrał w piękną opowieść, którą znajdziecie tutaj: Mistyczny Ałtaj.

Leave a comment