Dzika przygoda w Albanii – Peaks of the Balkans

Peaks of the Balkans - pólnos Albanii
Czym jest Pekas of the Balkans i czemu opłaca się pojechać na północ Albanii? Czemu Góry Przeklęte są jednymi z ciekawszych w których byliśmy? I czy rejs po Jeziorze Koman faktycznie jest tak spektakularny? W tym odcinku podzielimy się z wami historiami ze szlaku długodystansowego Pekas of the Balkans, ale będzie również i o Tiranie – która może nie jest dla każdego, ale ma swój urok.

O czym rozmawialiśmy w tym odcinku?
00:00 Wstęp
01:37 Jak Kuba zniszczył merca rowerem
06:56 Góry Przeklęte to alternatywa dla Dolomitów
08:44 Czemu Tirana jest ciekawa wg Kasi
09:13 Plac Skanderbega w Tiranie – jak zmienia się stolica
10:17 Edi Rama – najlepszy burmistrz na świecie?
10:58 Dawniej zamknięta dzielnica, nieistniejąca na mapie – Blok
12:32 Trzy dobre muzea w Tiranie warte odwiedzenia
15:59 Problemy Tirany
17:32 Jak dostać się z Tirany do Valbony, w Góry Przeklęte?
20:40 Z portu Komi do Valbony: rejs po jeziorze Koman
24:21 Valbona: albańskie Zakopane
25:26 Peaks of the Balkans: ciekawy szlak długodystansowy przez Albanię, Kosowo i Czarnogórę
28:15 Góry Przeklęte nie są dla każdego: z czym trzeba się liczyć wybierając się w nie
31:59 Plav: miasteczko pokazujące kocioł bałkański
33:47 Pekas of the Balkans: co jest fajnego w tym szlaku?
35:25 Via Dinarica – pieszy szlak przez całe Bałkany
36:49 Spanie w namiocie na szlaku Peaks of the Balkans
37:58 Psy pasterskie w górach
39:12 Artykuł Kuby o Peaks of the Balkans we wrześniowym National Geographic Travele

Góry Przeklęte w Albanii

Co łączy Dolomity i Góry Albanii? 

Okazuje się, że całkiem sporo. Góry Przeklęte są dość zbliżone właśnie do Dolomitów, jednak różnią się jednym: brakiem ludzi. Są to góry w których można chodzić bez przeszkód spotykając tylko garstkę innych hajkerów. Naszym zdaniem, jest to jedno z nielicznych miejsc w Europie, gdzie nadal można poczuć dzikość górską. Nie znajdziemy tu żadnych schronisk, szlak często jest nieoznakowany, a ludzie skupiają się na kilku najpopularniejszych miejscach by pozostawić większość gór samym sobie. W Albanii możemy rozbijać namiot bez problemów. Natomiast w Czarnogórze jest to zakazane.

Peaks of the Balkans - długodystansowy szlak - pętla po Górach Przeklętych

Ma on około 190 km i powstał by z powrotem połączyć góry, które zostały szczelnie podzielone granicami. By turyści zaczęli napływać w rejon północny, który jeszcze kilkanaście lat temu nie cieszył się zbyt dobrą opinią. Dziś jest bezpiecznie, możemy po otrzymaniu permitu przekraczać bez problemów granicę między Albanią, Kosowem i Czarnogórą i cieszyć się pięknem górskiej wędrówki.

Szlak jest tylko w części oznakowany, dlatego przyda się dobry GPS i doświadczenie w górskich wycieczkach. Dodatkowo w tych górach nie ma za dużo wody, dlatego należy starannie planować i wziąć jej dużo – nie ma tu Gopru i jesteśmy pozostawieni sami sobie.

Rejs po jeziorze Koman w Albanii
Szlak Peaks of the Balkans w północnej Albanii

Dojazd z Tirany do Valbony

Najciekawszą drogą jest dojazd do portu Komani busem i rejs po jeziorze Komani. To piękna trasa, która zapada w pamięć. Z Fierze, dokąd dopływamy możemy wziąć taksówkę do Valbony, gdzie można zacząć trekking. Najbardziej popularnym odcinkiem szlaku, na którym znajdują się knajpki jest właśnie Valbona – Teth. W obu miejscowościach znajdziemy bez problemów nocleg, jednak nie należy on do najtańszych.

Popularną dwu-trzydniową wycieczką jest wzięcie busika ze Szkodry do Komani, rejs i dojazd do Valbony, potem trekking do Theth i powrót busikiem do Szkodry. Jednak omija on spektakularne szlaki i góry, które są puste w porównaniu do popularnej trasy pełnej ludzi.

Bunkry na szlaku Peaks of the Balkans w Albanii w Górach Przeklętych

Co jest ciekawego w Tiranie?

Tirana nie jest miastem dla każdego. Nie jest typowo pocztówkową stolicą, jednak ma swoją atmosferę, którą Kasia ceni sobie wysoko. To miasto z ciężką przeszłością, którą możemy poznać dość dobrze odwiedzające trzy muze : BUNK’ART1, BUNK’ART2 oraz Muzeum Inwigilacji (Dom spadających liści).
Dawna zamknięta dzielnica rządowa: Blok jest dziś sercem miasta, gdzie ludzie przesiadują w kawiarniach a wieczorami bawią się w klubach. Natomiast na Placu Skanderbega wieczorami można pogapić się na ludzi i pochillować bez żadnych problemów.

Nocleg pod namiotem na szlaku Peaks of the Balkans w Albanii
Slow travel o co chodzi?

O tym wspominaliśmy w podcaście:

2 Comments

  • Posted 31/05/2021 09:30
    by Natalia

    A jak z tymi permitami? Załatwiać to na miejscu u straży granicznej ? czy lepiej jakoś online ? będę wdzięczna za poradę! 😉

    • Posted 31/05/2021 09:42
      by kasia

      My zrobiliśmy na miejscu bez żadnych problemów. Neta nie próbowaliśmy ze względu, że zdecydowaliśmy się na wyjazd tydzień przed. Jakbyśmy mieli więcej czasu to pewnie byśmy cisnęli przez neta, żeby nie jeździć i nie szukać na miejscu 🙂 Daj znać jak wrócisz i jak było!

Leave a comment