Czemu „podróże nas rozwijają” to tylko częściowo prawda?

Podróżować to żyć, jak powiedział Hans Christian Andersen, i jest to wielki banał. Jeden z wielu, które słyszymy na temat podróży. Znamy to wszyscy: podróże kształcą, kto podróżuje żyje dwa razy itd. Tylko ten banał jakoś tak opisuje moje życie, które osobiście i zawodowo związane jest z podróżami.

Podróże kształcą, to oczywiście prawda, którą ciężko podważyć. Żeby daleko nie szukać: podróże polskimi kolejami nauczyły mnie cierpliwości, pokory, przygotowania na to co nieoczekiwane. I robią to niezmiennie, od wielu lat, za co jestem im niemiernie wdzięczny. A to nawet niej jest wyjazd zagraniczny! 

Warto się jednak zastanowić co kryje się za takimi sloganami.

Za powiedzeniem „podróże kształcą” czai się wiele pułapek. Pierwsza i największa to ta, że możemy mieć poczucie, że nie musimy nic robić. Wystarczy wyjechać w podróż, i już sam ten fakt automatycznie sprawi, że nasze horyzonty się poszerzą. A to niestety nie jest tak. Ta nauka świata wymaga wysiłku i świadomości. Często na podróże patrzymy poprzez nasz europocentryzm, który jest totalnie błędnym punktem startowym. W parze z tym idzie egoztyzowanie miejsc i tworzenie stereotypów, które nie mają nic wspólnego z rozwojem lub nauką. I w konsekwencji wracamy z podróży ubożsi o doświadczenia których nie poznaliśmy ze względu na nasze zamknięcie. A bogatsi tylko o te tysiące zdjęć na kartach pamięci aparatów.

Ale sytuacja się zmienia, gdy zaczynamy podróżować z ciekawością, która pcha nas do bliższego poznania ludzi i miejsc przez nas odwiedzanych.

I z tym podejściem, wysiłek włożony w bliższe poznanie kultury zaczyna być bardzo blisko banalnego „podróże kształcą”. I właśnie o tym jest moje wystąpienie, które odbyło się w ramach TEDx na Uniwersytecie Łazarskiego w Warszawie

A jeśli chcecie posłuchać kolejnego ciekawego wystąpienia – to zobaczcie co mówiłem o podróżach ekstremalnych podczas Wachlarza we Wrocławiu.

Leave a comment